czyli Kenia okiem młodych dziennikarzy

wioska masajska

Nawet wybitnie wolne łącze i brak dostępu do internetu nie tłumaczy moich błędów ortograficznych (muszę się przyznać, że mam dysortografię – wszystkich wrażliwych z góry przepraszam :)

Moje wrażenia po 2 tygodniach pracowania na projekcie w Kenii – “lekkie” rozczarowanie ośrodkiem – jadąc do centrum medialnego salezjan na wszchodnią Afrykę wszyscy spodziewali się przynajmniej dobrego łącza internetowego. gdyby nie komputery Pawła i Ivana wcale nie moglibyśmy się kontaktować ze światem – stary  komputer w recepcji został  ostatecznie odłączony ze względu na awarię.

Oczywiście nie przyćmiło to uroku Kenii  – podczas podróży do wioski masajskiej, w której z Pawłem realizowaliśmy materiał o obrzezaniu kobiet (ja także przeprowadzałąm wywiady do radiówki z poligamii), zobaczyłam po raz pierwszy dzikie stada zebr oraz  dwie wielkie małpy – chyba orangutany. Sama wioska – tradycyjne chaty, orientalne stroje, mili ludzie i dzieciaki proszące o zrobienie im zdjęć setki razy, biegające za pośpiesznie oddalającymi się do swojej pracy wolontariuszami :) Obrzezanie – dla większości (nawet kobiet) to nie problem – wg nich seks potrzebny jest do prokreacji, nie przyjemności. Tylko jedna młoda dziewczyna przyznała w zacienionej chacie na osobności, że tego nie chce.

Marysia

przerażająca kibera? straszna kuwinda slum?

przerażające historie mówiące o niebezpiecznych sytuacjach zdażających się ludziom w slamsach nairobi to na szczęście w naszym wypadku tylko plotki… dziś razem z wojtkiem o 5 rano wyruszyliśmy taxówką do kuwinda slum. ludzie są naprawdę mili, choć wszyscy chcą wydoić pieniądze z ‘bogatych muzungu’. pracując z rodziną millicent (mojej 14-letniej bohaterki) nie mogliśmy odmówić herbatki z mlekiem (w moim wypadku 2, dlatego mósiałam potem skorzystać ze slumsowej toalety, co nie należało do najorzyjemniejszych przeżyć jako że toalety to dziura w ziemi, do tego przepełnione), po uściskach od jakiejś setki brudnych dzieciaczków także zostaliśmy zaproszeni do zjedzenia łapkami (mogliśmy umyć je wcześniej w samej wodzie z amebami itd.) ugali z jakimiś trawami, po czym poczęstowano nas wodą – nie chcąc nikogo urazić sporzyliśmy z ‘wdzięcznością’ wszystko. czeka nas pewnie odrobaczanie w polsce … :)

marysia

filmy o bosco boys?

witaj swiecie do gory nogami!

po pietnastu godzianch na lotnisku w dubaju nawet sprzataczki w kibelkach  zaczely nas rozpoznawac… ale wszyscy bylismy bardzo dzielni :) i dalismy rade. po 10 godzinach znalezlismy sobie nowa zabawe – lapalismy meleksy jak taxi na lotnisku, po czym z zaprzyjaznionymi kierowcami przepychalismy sie przez tlumy podroznych :)

nairobi? wieeeelkie tlumy, my – wazungu (biali) i miejscowi. czasami w centrum miasta przez 2 godziny nie widzisz innych bialych twarzy. matato – zatloczone busiki i ‘no rush in africa’…

z tematami naszych materialow pojawil sie problem juz na samym poczatku – bezpieczny i praktycznie glowny temat – zycie bylych chlopcow ulicy (uczacych sie teraz i mieszkajacych w bosco boys town) od razu okazal sie pomylka. wlasnie teraz w kenii sa wakacje. w zwiazku z tym duzo czasu spedzamy w najrozniejszych slamsach – nawet w najbardziej niebezpieczym w afryce wschodniej – kiberze.

dzis po raz pierwszy odwiedzilam kibere – zaskakujaco mile miejsce! ludzie chetni do pomocy, dzieciaki nie oblaza wazungu jak w kuwinda slum z krzykiem: ‘give me my sweet! give me my box! give me my money!…’  oczywiscie ze wszech stron roznosi sie: ‘how are you?’

edukacja w kiberze: tylko 1/4 dzieciakow uczeszcza do szkoly (a szkola podstawowa jest obowiazkowa). nie powinno to jednak nikogo dziwic skoro rodzice srednio zarabiaja 360 $ rocznie, a rocznie szkola, mundurek, ksiazki itd. za 1 dziocko to wydatek 120$.

tematy naszego polsko-czesko-cypryjskiego teamu sa przewaznie bardzo trudne: obrzezanie, khat (narkotyzujace liscie legalne w kenii i rzute przez ogromna ilosc kenijczykow), problemy z woda, poliandria (jedna kobieta, wielu mezow), kibera tours, radio kibera, edukacja w kiberze, zycie dziewczynki z kuwinda slum, lekarz w korogocho slum, wyniszczanie lasow przez rozrastajace sie slumsy i wiele innych.

z powodu problemow z internetem pewnie nie napisze zbyt szybko…

na razie baju,

marysia

Witaj, świecie!

Welcome to Blogi SWM. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

Partnerzy

UETVP KrakówTok FMUniwersytet Człowieka - Ognik
Obrazek
ObrazekMarysia Durczyk
ObrazekAgnieszka Dikolenko
ObrazekAurelia Frydrych
ObrazekPaweł Zdanowski
ObrazekMaciej Grabysa
ObrazekWojtek Jachymiak
"Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP."